Przejdź do treści
Banknoty stuzłotowe na dokumentach rozliczeniowych, zachowek jako roszczenie o zapłatę sumy pieniężnej

Oferta

Zachowek: gdy testament pomija najbliższych

Pominięcie w testamencie nie zawsze oznacza, że nic się nie należy. Najbliżsi spadkodawcy mogą mieć prawo do zachowku, czyli do sumy pieniędzy odpowiadającej części udziału, który przypadłby im przy dziedziczeniu ustawowym. Ta sama sprawa wygląda inaczej z drugiej strony, gdy to od Ciebie ktoś żąda wypłaty.

Komu przysługuje zachowek

Uprawnieni do zachowku są co do zasady zstępni spadkodawcy, czyli dzieci i wnuki, jego małżonek oraz rodzice, ale tylko wtedy, gdy byliby powołani do spadku z ustawy. Rodzeństwo i dalsi krewni prawa do zachowku nie mają.

Zachowek jest roszczeniem pieniężnym, a nie prawem do konkretnej rzeczy. Uprawniony nie może więc żądać wydania mieszkania czy samochodu, tylko zapłaty odpowiedniej sumy. Wysokość zależy od udziału, który przypadłby przy dziedziczeniu ustawowym: co do zasady jest to połowa jego wartości, a w przypadku osób trwale niezdolnych do pracy oraz małoletnich zstępnych dwie trzecie.

W czym konkretnie pomagają specjaliści

  • Sprawdzenie, czy w danej sytuacji zachowek w ogóle przysługuje i w jakiej wysokości.
  • Ustalenie substratu zachowku, czyli podstawy wyliczenia wraz z darowiznami doliczanymi do spadku.
  • Ocena terminu przedawnienia roszczenia i tego, od jakiego zdarzenia go liczyć.
  • Przygotowanie stanowiska także po stronie zobowiązanej, gdy to Ty masz zapłacić zachowek.
  • Ocena, czy realne jest porozumienie i rozłożenie zapłaty w czasie, zamiast procesu.

Darowizny sprzed lat potrafią zmienić wynik

Najczęstsze nieporozumienie dotyczy sytuacji, w której spadkodawca za życia rozdał majątek, a w chwili śmierci formalnie nie miał już nic. Nie oznacza to automatycznie, że zachowek nie przysługuje.

Przy obliczaniu zachowku do wartości spadku dolicza się co do zasady darowizny poczynione przez spadkodawcę oraz zapisy windykacyjne. Część darowizn podlega wyłączeniu, na przykład drobne darowizny zwyczajowo przyjęte, a przy darowiznach na rzecz osób niebędących spadkobiercami ani uprawnionymi do zachowku znaczenie ma dziesięcioletni okres przed otwarciem spadku. Zasady te mają wyjątki, dlatego wyliczenie wymaga zapoznania się z dokumentami konkretnej sprawy.

Termin przedawnienia roszczenia

Roszczenie o zachowek przeciwko spadkobiercy przedawnia się z upływem pięciu lat od ogłoszenia testamentu (art. 1007 § 1 KC). Roszczenie przeciwko osobie obdarowanej albo zapisobiercy windykacyjnemu przedawnia się po pięciu latach od otwarcia spadku, czyli od śmierci spadkodawcy (art. 1007 § 2 KC).

Same rozmowy w rodzinie nie zatrzymują biegu terminu. Przerywa go czynność przed sądem podjęta w celu dochodzenia roszczenia albo uznanie roszczenia przez zobowiązanego (art. 123 § 1 KC). Dlatego termin warto sprawdzić na samym początku sprawy.

Jak zacząć

W formularzu wystarczy zaznaczyć, po której stronie jesteś: czy zachowku dochodzisz, czy ktoś żąda go od Ciebie. Przydatna będzie też data śmierci spadkodawcy i informacja, czy był testament. Sprawa trafi do specjalisty, który oceni ją pod kątem podstaw i terminu.

Najczęstsze pytania

Czy zachowek należy się, gdy spadkodawca wszystko darował za życia?
Może się należeć. Przy obliczaniu zachowku do wartości spadku dolicza się co do zasady darowizny poczynione przez spadkodawcę, z wyjątkami przewidzianymi w przepisach. Sam fakt, że w chwili śmierci majątku już nie było, nie przesądza więc o braku roszczenia.
Czy można pozbawić kogoś prawa do zachowku?
Jest to możliwe przez wydziedziczenie, ale wyłącznie z przyczyn wskazanych w przepisach i pod warunkiem, że spadkodawca wskazał tę przyczynę w testamencie. Samo pominięcie w testamencie nie jest wydziedziczeniem i nie pozbawia prawa do zachowku.
Od kogo dochodzi się zapłaty zachowku?
W pierwszej kolejności od spadkobierców, a w dalszej, w zakresie przewidzianym przepisami, także od osób, które otrzymały zapis windykacyjny lub darowiznę doliczaną do spadku. Krąg zobowiązanych ustala się indywidualnie.
Czy sprawa o zachowek zawsze kończy się procesem?
Nie. Wiele spraw kończy się ugodą, zwłaszcza gdy strony chcą uniknąć kosztów wyceny i wieloletniego postępowania. Zapłatę można rozłożyć na raty. Proces bywa jednak konieczny, gdy sporna jest sama zasadność roszczenia albo wartość majątku.

Z bazy wiedzy do tej sprawy

Zobacz również

Sprawdź swoją sprawę

Krok 1 z 5

Czego dotyczy sprawa?